Krówki mordkoklejki

Krówki to mój smak dzieciństwa. Nie pamiętam osoby, która by nie lubiła tych pysznych, słodziutkich cukierków. Sama będąc dzieckiem doskonale pamiętam jak potrafiłam zjeść pół paczki krówek. Nigdy jednak nie zastanawiałam się nad zrobieniem domowej wersji moich lubionych cukierków. Jednak jak to zemną bywa buszując po internecie natrafiłam przypadkiem na przepis na krówki mordoklejki z bloga Olga Smile. Na początku wszystko wydaje się trudne, jednak jak „zgłębiłam” temat krówek to okazały się dosyć łatwe. Można powiedzieć, iż żeby zrobić dobre domowe krówki mordoklejki potrzebujemy czas, cierpliwość i dobre składniki. Podstawową rzeczą jest wybór produktu bazowego. Najpopularniejsze są:mleko, śmietana i mleko skondensowane. Ja polecam śmietanę lub mleko skondensowane na początek. Zachęcam do przygotowania domowych krówek.
Składniki:
250 ml mleka(1 szklanka)
100 g cukru
50 g masła
30 g cukru waniliowego(1 opakowanie)
Mleko, cukier, cukier waniliowy i masło umieszczamy w garnku z grubym dnem. Cały czas mieszamy do momentu zagotowania. Od chwili, gdy mleko z masłem i cukrami się zagotuje mieszamy około 20 minut na średnim ogniu lub 35-40 minut na małym. Uważamy przy tym, aby nie przypalić masy. Gdy masa zacznie ciemnieć to gotujemy około 5-8 minut na średnim ogniu lub 10 minut na małym ogniu.(im masa będzie bardziej ciemna tym krówki będą bardziej kruche). Gotową masę przelewamy do plastikowego pojemnika wyłożonego papierem śniadaniowym. Studzimy. Gdy masa wystygnie wkłądamy do lodówki na minimum 2 godziny(przed włożeniem kroimy na małe prostokąty). Krówki zawijamy w papier lub celofan.

Smacznego!

Orzechowe placuszki

Orzechowe placuszki są pyszna alternatywą dla klasycznych racuchów z jabłkami. Tak naprawdę wystarczy tylko kilka składników i mamy gotowe drugie śniadanie czy kolację. Orzechowe placuszki powstały, gdyż zostały mi mielone orzechy włoskie. Często bywa u mnie, że zostają mi jakieś bakalie, a takie placuszki są idealnym rozwiązaniem, gdy nie chcemy wyrzucać pozostałych bakali. Orzechowe placuszki są mięciutki, łatwe i bardzo orzechowe. Przygotowanie ich zajmuje mniej, niż 30 minut, wiec sprawdzą się również jako śniadanie. Orzechowe placuszki są zatem daniem uniwersalnym. Polecam !
Składniki:
250 g mąki(1,5 szklanki)
200 g jogurtu naturalnego(1 opakowanie)
120 g mielonych orzechów włoskich(3/4 szklanki)
50 g cukru(około 5 łyżek)
80 ml oleju Wielkopolskiego
25 g proszku do pieczenia(2,5 łyżki)
1 jajko
Mąkę, cukier, proszek do pieczenia, orzechy włoskie, jajko i 50 ml oleju mieszamy energicznie trzepaczką. 30 ml oleju rozgrzewamy na patelni. Na rozgrzanym tłuszczu kładziemy po 1-2 łyżek ciasta i smażymy po 1 minucie z każdej strony. Postępujemy tak do wyczerpania się ciasta. Placuszki odsączamy na ręcznikach papierowych. Podajemy z cukrem pudrem lub miodem.Gotowe !


Hashtagi: #OlejKonwenanse ,#OlejWielkopolski . zachęcam do zajrzenia na stronę: www.olejkonwenanse.pl znajdziecie tam wiele ciekawych informacji.

#OLEJKONWENANSE z Olejem Wielkopolskim

Smacznego !

Babeczki żurawinowe na ciasteczkach

Babeczki żurawinowe nie są to zwykłe babeczki. Powstały mianowicie całkowicie bez pieczenia. Główną baza dla tych wspaniale smakujących i wyglądających żurawinowych smakołyków jest kisiel. Tak, dobrze czytacie- zwykły kisiel. Pomysł na ten banalny deser wziął się z banalnego powodu, musiałam wykorzystać kisiel, który mi został. Połączenie, co do którego sama miałam wątpliwości okazał się strzałem w dziesiątkę. Słodkie, chrupiące ciasteczka i kwaskowy kisiel stworzyły taki duet, iż już słyszę, iż muszę powtórzyć ten deser. Po takiej rekomendacji, nie pozostaje mi nic innego, jak podzielić się z wami tym przepisem. Polecam!
Składniki:
400 ml wody
200 g ciastek typu pieguski
60 g kisielu żurawinowego(1 opakowanie)
50 ml oleju Wielkopolskiego
250 ml wody zagotowujemy. W 150 zimnej wody rozpuszczamy kisiel. Do gotującej się wody dodajemy zimny kisiel. Mieszamy do momentu zgęstnienia. Ciepłu kisiel przelewamy porcjami(2-3 łyżki) do silikonowej formy na babeczki(tak do 3/4 wysokości). Studzimy. Ciasteczka mielimy drobno. Do zmielonych ciastek dodajemy olej, mieszamy. odstawiamy na 15 minut do lodówki. Wystudzony kisiel pokrywamy z góry ciasteczkami. Czekamy, aż całość wystygnie. Układamy dekoracyjnie na podstawce lub talerzu.


hashtagi: #OlejKonwenanse , #OlejWielkopolski
Zachęcam do odwiedzenia strony: www.olejkonwenanse.pl . Znajdziecie tam mnóstwo inspiracji i przepisów.

#OLEJKONWENANSE z Olejem Wielkopolskim

Smacznego!

Kluski śląskie z sosem wiśniowym

Uwielbiam kluski – jest to fakt już dawno stwierdzony przez moją mamę. Co tu dużo ukrywać kluski to jedne z moich ulubionych potraw – pod każdym względem. Mogłam by się nimi zajadać na okrągło. Jednak ostatnio na warsztat wzięłam kluski śląskie. Kluski śląskie najczęściej kojarzone są z daniem obiadowym, najlepiej w duecie z modra kapustą. Ja jednak zaproponuję wam nieco inna wersje – na słodko. Tworząc ten przepis chciałam zachować klimat tego dania, lecz nieco go unowocześnić. Podania klusek śląskich z sosem wiśniowym sprawiło, iż moje danie(pyszny podwieczorek) nabrał pysznego charakteru. Sos wiśniowy nadaje potrawie nieco kwaskowatego charakteru. Polecam!
Składniki:
kluski
500 g ziemniaków
200 g mąki ziemniaczanej
woda
sos wiśniowy
200 g wiśni(mrożonych lub świeżych)
50 ml wody
20 g mąki ziemniaczanej( 2 łyżki)
Ziemniaki gotujemy, odcedzamy i ubijamy. Studzimy. Zimne ziemniaki przeciskamy przez praskę. Dodajemy mąkę ziemniaczaną. Zagniatamy gładkie ciasto. Ciasto odrywamy pojedyncze kulki, lekko spłaszczam i tworzę charakterystyczną dziurkę. Kluski wrzucam do gotującej się wody. Gotuję do momentu wypłynięcia. Odcedzam. Studzę.
Wiśnie umieszczam w garnku z grubym dnem, zalewam wodą. Gdy wiśnie zaczną się gotować dodaję mąkę ziemniaczaną. Chwilę gotuję.
Kluski polewam ciepłym sosem wiśniowym.

Źródło:https://www.olgasmile.com/kluski-slaskie.html

Królewski omlet z bakaliami i karmelem

Uwielbiam przygotowywać omlety. Są proste i szybkie. Doskonale sprawdzają się jako szybkie śniadanie. Jednym z moich ulubionych przepisów jest właśnie omlet z bakaliami i karmelem. Od czasu kiedy spróbowałam syropu trzcinowego Diamant znacznie skrócił mi się czas przygotowania mojego ulubionego omleta. Królewski omlet z bakaliami i karmelem ma moi zdaniem wszystko co jest ważne w takim daniu. Jest słodki, szybki i pełen witamin. Doskonale pobudzi do działania. Polecam !
Składniki:
4 jajka
50 g ulubionych bakali(u mnie były to wiórki kokosowe i mak)
50 ml syropu trzcinowego Diamant
40 g mąki(4 łyżki)
40 g cukru(4 łyżki)
40 ml mleka
olej do smażenia
Żółtka oddzielamy od białek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Żółtka ucieramy z cukrem. Dodajemy mąkę oraz mleko. Krótko miksujemy. Do masy dodajemy delikatnie pianę z białek. Mieszamy ręcznie. Olej rozgrzewamy na patelni. Na rozgrzany tłuszcz kładziemy placki. Smażymy na małym ogniu przez około 4 minuty. Zdejmujemy z ognia. Ciepłe omlety polewamy syropem trzcinowym i posypujemy bakaliami. Gotowe !



Złocista Kuchnia Diamant

Hasztagi: #cukiertrzcinowy, #syroptrzcinowy, #diamant
Smacznego !